Copyright © MLM 2005-2006

 
 

 
   
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

podstrony informacyjne

  Strona główna
  Dla zdrowia
  Książki
  Odzyskiwanie odszkodowań
  Kontakt

 nasze sklepy

  Dla zdrowia
  Książki
 

Odzyskiwanie odszkodowań

 

Dostępne tematy:

 


Czego możemy dochodzić od ubezpieczalni?

Poza pokryciem kosztów naprawy pojazdu - przede wszystkim zwrotu kosztów leczenia. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, która jest prawną podstawą dochodzenia roszczeń przez osoby poszkodowane zakłada, że celem naprawiania szkody jest przywrócenie jak najwierniejszego stanu zdrowia, jakim cieszył się poszkodowany przed wypadkiem. To oznacza, że koszty wszelkich zabiegów pomagających przywrócić zdrowie powinny być refundowane przez zakład ubezpieczeń.

Najważniejsze jest to, co widnieje w dokumentacji. Orzecznicy medyczni zakładów ubezpieczeń pracują z dokumentami, nie z pacjentem. Dlatego im lepsza dokumentacja, tym wyższe odszkodowanie. Ubezpieczyciel nie da wiary temu, co mówi poszkodowany, wszelkie informacje i obrażenia muszą być potwierdzone w wiarygodnej (czyli najlepiej policyjnej i medycznej) dokumentacji.

Co to są "koszty leczenia"? Są to wszystkie koszty, jakie ponosi się w celu przywrócenia zdrowia. Koszty leków, sprzętu rehabilitacyjnego, środków opatrunkowych, specjalnego pożywienia i odżywek. Należy zbierać wszelkie rachunki potwierdzające zakup wymienionych środków - paragony z aptek, rachunki za zakup sprzętu. Zwrotowi podlegają również koszty dojazdu osób bliskich do szpitala w celu odwiedzin chorego jednak tylko te, które zostaną
udokumentowane.

Niestety nie zawsze przywrócenie stanu zdrowia sprzed wypadku jest możliwe.
Wtedy pod uwagę należy wziąć również koszty, jakie poniesiono w celu przystosowania do nowych warunków życia - czyli zakup wózka inwalidzkiego, kul, protez, koszty przystosowania mieszkania czy stanowiska pracy do potrzeb danej osoby. Należy także pamiętać, że można - oprócz odszkodowania - walczyć o zadośćuczynienie, czyli pokrycie strat niewymiernych, moralnych, bólu i cierpienia.

Należy także wziąć pod uwagę straty finansowe, jakie poniósł poszkodowany.
Chodzi tu o utracone lub drastycznie zmniejszone zarobki, a także o utratę pracy lub możliwości zarobkowania. To także mieści się w zakresie odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń.

Nie każdy wie, że odszkodowanie należy się wszystkim poszkodowanym w wypadku osobom niezależnie od tego, czy jechały one w pojeździe ze sprawcą, czy też nie. Bardzo często również poszkodowani nie chcą dochodzić odszkodowania w obawie, że ktoś znajomy, kto spowodował wypadek, poniesie konsekwencje finansowe i przyjaźń - czy stosunki rodzinne - zostaną narażone na szwank.
To, że sprawcą był krewny czy znajomy nie zwalnia z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, w którym był ubezpieczony. SPRAWCA, JEŻELI BYŁ UBEZPIECZONY, NIE ZAPŁACI Z WŁASNEJ KIESZENI NAWET ZŁOTÓWKI.
Odpowiedzialność towarzystw ubezpieczeniowych z tytułu odpowiedzialności cywilnej sięga 1 500 000 euro na zdarzenie. Dlatego możemy dochodzić swoich praw bez obaw, że narazimy kogokolwiek na koszty. Ubezpieczenie jest po to właśnie, aby w razie potrzeby zakład ubezpieczeń poniósł koszty związane ze szkodą. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy sprawca prowadził pod wpływem alkoholu lub bez ważnych uprawnień do prowadzenia danego pojazdu, jak również bez ważnego badania technicznego lub ubezpieczenia.

Aby jednak móc dochodzić roszczeń, należy wiedzieć, jak postępować w razie wypadku. Nerwy, szok i zaskoczenie nie pozwalają na racjonalne myślenie a w wyniku błędów popełnionych zaraz po wypadku niejednokrotnie traci się bezpowrotnie możliwość dochodzenia roszczeń.

Przede wszystkim należy wiedzieć, kiedy mamy do czynienia z kolizją drogową, a kiedy z wypadkiem. Zasada jest prosta - w przypadku kolizji nie ma szkód osobowych - jeżeli nic się nikomu nie stało, a sprawca kolizji przyznaje się do winy można, a nawet trzeba usunąć z drogi pojazdy tak, aby nie stanowiły zagrożenia dla ruchu drogowego, a następnie spisać oświadczenie sprawcy i jego dane, które będą potrzebne przy zgłaszaniu szkody do ubezpieczalni.
Niestety sprawcy bardzo często odwołują oświadczenie twierdząc, że byli w szoku. Zdarza się również, że poszkodowani z powodu szoku nie czują bólu i twierdzą, że nic im się nie stało, a dopiero następnego dnia zgłaszają się do lekarza, bądź nie czynią tego wcale. W obu tych wypadkach lepiej, gdy policja jednak jest wzywana na miejsce zdarzenia, ponieważ notatka policyjna jest wiarygodnym dokumentem i niejednokrotnie rozstrzyga spór pomiędzy uczestnikami zdarzenia.

Gdy natomiast mamy do czynienia z wypadkiem drogowym, gdy ktoś został ranny albo co gorsza nie żyje, nie wolno ruszać z miejsca pojazdów oraz należy natychmiast wezwać policję i pogotowie. W takim wypadku policja dokonuje szczegółowych oględzin miejsca wypadku i pojazdów i na tej podstawie wydaje opinię o winie. 

Większość tych informacji jest oczywista, jednak nerwy powodują, że łatwo popełnia się podstawowe błędy. Dlatego należy pamiętać, że jeżeli choćby zachodzi podejrzenie, że ktoś doznał urazu, lepiej jest wezwać pogotowie i policję zwłaszcza, gdy to my jesteśmy poszkodowani. Przy dochodzeniu roszczeń od ubezpieczalni zawsze lepiej, gdy w notatce z wypadku jest zaznaczone, że policja i pogotowie były wezwane. Czasami bardzo trudno jest
udowodnić powagę urazów, gdy na miejscu wypadku nie udzielił pomocy lekarz.